Szukaj


Z Woli Michowej do Balnicy - szlakiem żółtym
Początkowa część trasy (foto. P. Szechyński)
Szlak oznaczony kolorem żółtym, prowadzący do Balnicy, a dokładnie do przejścia granicznego Balnica - Osadne (ruch pieszy i rowerowy), rozpoczyna swój bieg w Woli Michowej.
 
Jeśli z jakiegoś powodu nie musimy rozpoczynać wędrówki tym szlakiem własnie w Woli Michowej, to strata będzie niewielka, gdyż na odcinku Wola Michowa - Maniów, biegnie on wzdłuż drogi. Dlatego lepiej jest wejśc na szlak w Maniowie - dróżka w prawo, dobrze oznakowana, oprócz oznaczenia szlaku, przy drodze stoi duża tablica ze wskazaniem kierunku do przejścia granicznego.
 
Szlak biegnie dróżką, wchodząc po chwili w dolinę Balniczki (potok). Po około ¾ godziny marszu, po lewej stronie cerkwisko. Istniała tu dawniej cerkiew pw. Michała Archanioła z roku 1856. Do dnia dzisiejszego zachowały się jedynie resztki murku okalającego dawną cerkiew, krzyże - prawdopodobnie z kopuł cerkwi, oraz pozostałości po dawnym cmentarzu - kilka nagrobków. Miejsce, szczególnie latem jest niewidoczne, należy poszukać, najlepiej pomagajac sobie mapą, w okolicy spływającego z lewej strony potoku. Kawałek dalej, przy drodze po lewej stronie, pod potężnym suchym drzewem, krzyż przydrożny, żelazny na betonowym cokole, z roku 1898.
 
Image
Kierunkowskazy (foto: P. Szechyński)
Po kwadransie dochodzimy do rozwidlenia dróg. Szlak prowadzi prosto, natomiast droga w prawo schodzi nad brzeg Balniczki (nieopodal wiata pracowników leśnych), gdzie warto na chwilę zejść, posłuchać szumu potoku i odgłosów licznych tutaj ptaków. Po kolejnych 15-20 minutach, drewniana wiata, tym razem przy szlaku po lewej stronie. Tu po chwili szlak zatacza lekki łuk i zaczyna piąć się nieco w górę. Zostawiamy dolinę po dawnej wsi Balnica (zniszczona i wysiedlona w roku 1946), pełną rozległych łąk i zdziczałych drzew owocowych - jedynie one przypominają, że dolina tętniła kiedyś życiem.
 
Po kilkuset metrach podejścia, po lewej stronie widoczne torowisko kolejki wąskotorowej. Warto zapamiętać to miejsce, gdyż przyda się tym, którzy będą wracać tą samą drogą.

Dotychczasowa "stokówka", przechodzi w drogę leśną i zmierza w kierunku pasma granicznego. Teren jest dość podmokły, nawet podczas długotrwałych upałów, zalega tu głębokie błoto. Teraz należy rozglądać się dość uważnie - idziemy szlakiem cały czas prosto, drogą zrywkową i po chwili szlak odbija lekko w prawo, natomiast droga zrywkowa idzie dalej prosto. Szlak jest w tym miejscu błędnie wyznakowany - nie zaznaczono jego skrętu, a następny znaczek na ścieżce odchodzącej w prawo jest niewidoczny z rozstajów.

W Balnicy (foto: P. Szechyński)
Jeszcze kilkanaście minut marszu i osiągamy grzbiet graniczny, gdzie "nasz" szlak dochodzi do szlaku niebieskiego (granicznego). Teraz obydwa, biegnąc równolegle zmierzają w kierunku przejścia granicznego Balnica - Osadne (711,9m n.p.m), które osiągniemy po kwadransie (słupek nr 53). Wcześniej mijamy inne słupki graniczne, oraz deszczochron. Dochodzimy do przejścia. Tu kończy swój bieg szlak żółty (po stronie polskiej, ponieważ jego przedłużeniem jest szlak oznaczony tym samym kolorem po stronie słowackiej. Natomiast niebieski (idący od Łupkowa) biegnie dalej w kierunku Czerenina i przejścia nad Roztokami.

Po zapoznaniu się z tablicami informacyjnymi na przejściu, schodzimy na widoczne torowisko kolejki. Jest to stacja Balnica, o czym informuje napis na słupie. Obok kilka ławeczek. 6 razy w tygodniu, bieszczadzka kolejka, kursuje z Majdanu właśnie tutaj i po chwili wraca z powrotem. W dni wolne od pracy kolejka jedzie dalej - do Woli Michowej. Za torami leśniczówka, przy niej (jak informuje tablica) baza, gdzie można przenocować, rozbić namioty, zapalić ognisko, oraz niewielki sklep spożywczy. W sklepie ceny "schroniskowe" - przyjmijmy to ze zrozumieniem, ze względu na odległość od najbliższej osady.

Turystom, którzy nie udają się dalej szlakiem niebieskim, tylko wracają z powrotem do Maniowa, czy Woli Michowej, radzimy teraz nie powracać na szlak żółty , tylko udać się z Balnicy torami kolejki. Pozwoli to obejść wzniesienie i dość błotnisty teren, a także dość znacznie skrócić część trasy.

Torami kolejki należy iść do miejsca, które wczesniej radziliśmy zapamiętać, tam zejść z torów i dalej wrócić już szlakiem. Dojście do tego miejsca torami zajmuje jedynie ¼ godziny. Nie należy w tym wypadku zapominać, że na tym odcinku kursuje kolejka, więc warto popatrzeć na zegarek i upewnić się, że nie będzie trzeba wskakiwać w krzaki gdy akurat nadjedzie :)

Kolejka pokonuje tę trasę tylko w niedziele i święta jadąc do Woli Michowej. W dni powszednie dociera jedynie do Balnicy. Wkrótce planowane jest wydłużenie linii - do Nowego Łupkowa.

Czas przejścia: Wola Michowa - Balnica, ok.2¼ h; odwrotnie: ok. 1¾ h

P. Szechyński

 

 
 
Polecamy:  Noclegi Bieszczady
 
Materiały prezentowane na stronach serwisu (teksty, zdjęcia) chronione są prawem autorskim. Wykorzystanie wymaga zgody redakcji.
 © OKiWM 2006 www.komancza.info
 współpraca: Twoje Bieszczady