Szukaj


Komańcza - Medzilaborce; opis trasy rowerowej

Odcinek Komańcza – Medzilaborce stanowi fragment Transgranicznej Trasy Rowerowej. Pierwotnie biegła ona z Wisłoka Wielkiego (Beskid Niski) do Krasnego Brodu (Park Krajobrazowy Karpaty Wschodnie) właśnie przez Komańczę i Medzilaborce. Jej długość wynosiła 40 km, a uroczystego otwarcia dokonano 21 października 2003 r. Wkrótce odcinek wydłużono, a obecnie Transgraniczna Trasa Rowerowa liczy 160 km, z czego 100 km prowadzi po stronie polskiej a 60 km po stronie słowackiej. Nastąpiło również niejako połączenie tego projektu z wyznakowaną w Bieszczadach w roku 2001 trasą rowerową „Zielony rower”, która nie miała połączenia ze Słowacją.

Nawierzchnia jest asfaltowa na całej długości. Na trasie będą dwa uciążliwe podjazdy – drugi w drodze powrotnej.

Długość trasy: 21,5 km (w jedną stronę)

Czas przejazdu: ok. 2 godziny, spacerowym tempem.

Głównymi atrakcjami proponowanego odcinka są przede wszystkim cerkwie i kościoły, kapliczki i krzyże przydrożne oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej im. Andy Warhola, twórcy pop-artu, którego rodzice pochodzą z okolic Medzilaborców (Mikov).

Image
Przejazd kolejowy w Komańczy (foto: P. Szechyński)
0 km. Początek obok stacji PKP Komańcza, naprzeciw której wznosi się drewniany kościół katolicki z lat 1949–1950. Kierujemy się na wschód. Biegnący tędy szlak czerwony odbija w lewo, w dróżkę obok kościoła, a my – mijając pomnik poległych w walkach z UPA i posterunek policji (po lewej) – pedałujemy łagodnie po głównej drodze. Po chwili lekki łuk w prawo i dojeżdżamy do skrzyżowania, mijając restaurację „Pod kominkiem” – mocno przebudowaną w ostatnim czasie. Droga w prawo prowadzi do Dukli przez Tylawę, my jedziemy natomiast prosto na Cisną, przejeżdżając most nad potokiem Barbarka, który po  lewej stronie wpada do płynącej równolegle do kierunku jazdy Osławicy.

0,9 km. Łukiem dojeżdżamy do przejazdu kolejowego, za nim krótki podjazd. Na lewo widok na tzw. Wietnam – część Komańczy gdzie wybudowano niegdyś mieszkania dla pracowników leśnych. Po prawej stronie mijamy cmentarz rzymskokatolicki. Zanurzamy się na chwilę w las, po czym łagodnym zjazdem wychodzimy na prostą, jadąc wzdłuż torów kolejowych biegnących po naszej lewej stronie. Po chwili mocny łuk wyprowadza nas w prawo i zostawiamy znajdujące się tuż przy drodze (po prawej stronie) kilkunastometrowej wysokości osuwisko. Za chwilę rozpocznie się kolejny podjazd, w połowie którego – po lewej stronie – pojawi się kapliczka.

Radoszyce

Image
Chałupa w Radoszycach (foto: P. Szechyński)
4,3 km. Podjazd kończy się na skrzyżowaniu; droga w prawo prowadzi do przejścia granicznego. Skręcamy zgodnie ze znajdującym się tu oznaczeniem i pedałujemy przez Radoszyce dawnym traktem węgierskim, którym niegdyś podążali kupcy w drodze na Węgry i odwrotnie. Warto zwrócić uwagę na stojące przy drodze krzyże. Spotkamy ich tutaj 8. Radoszyce to najstarsza miejscowość w dolinie Osławicy – pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1361 r.

5,4 km. Po lewej stronie widoczna jest cerkiew w Radoszycach. Cerkiew greckokatolicką wybudowano tu w roku 1868, dziś jest to kościół rzymskokatolicki. Przed wejściem stoi murowana dzwonnica parawanowa, pokaźnych rozmiarów. Obok cerkwi cmentarz (czynny) z zachowanymi kilkunastoma starymi nagrobkami.

7,4 km. Po prawej stronie niewielki mostek. Na to miejsce warto zwrócić uwagę,  gdyż w pobliżu znajduje się  tzw. cudowne źródełko radoszyckie, którego woda ma mieć podobno uzdrawiające właściwości. Co roku odbywa się tutaj impreza cykliczna „Radoszyckie źródełko – spotkania przy granicy”. Obok stoi nowa kaplica.

7,9 km. Nadal wspinamy się pod górę, podjazd staje się bardziej stromy. Rozpoczynają się serpentyny.

Przełęcz nad Radoszycami

9,4 km. Osiagamy przełęcz nad Radoszycami (664m n.p.m). W miejscu tym do niedawna odbywała się kontrola graniczna, gdyż przejście miało status przejścia granicznego małego ruchu turystycznego. Z dniem 01.02.2005 przejście uzyskało status przejścia granicznego międzynarodowego. Jest ono obecnie całodobowe, przeznaczone także dla ruchu granicznego osobowego i ciężarowego samochodów ciężarowych o ciężarze całkowitym do 7,5 tony. Odprawa odbywa się w oddalonej stąd o 3,5 km Palocie.

11,7 km. Długi zjazd. W dolinie po lewej stronie widoczne zabudowania słowackiej wsi Palota.

Palota (SK)

palota
Palota (foto: P. Szechyński)
12,6 km. Tablica drogowa „Palota”. Wjeżdżamy do pierwszej po przekroczeniu granicy słowackiej miejscowości. Oprócz zabudowań widać również (po lewej stronie) murowaną cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Panny Marii z 1826 r. Wcześniej mijamy sklep spożywczy, obok niego widać obelisk upamiętniający poległych w latach 1944–1945 oraz czołg T-34 ustawiony na cokole. Jest tu również tablica informacyjna Euroregionu Karpaty, z której dowiemy się m.in., że Palota to najstarsza miejscowość w powiecie Laboreckim, datowana na rok 1330.

15,3 km. Zjazd. Mijamy po drodze most. Obok, po lewej stronie jest zadaszenie z ławeczkami – może się przydać w razie nagłego deszczu. Nadal mamy z górki.

17,4 km. Po prawej dwa przydrożne krzyże.

17,7 km. Wjeżdżamy do dzielnicy Medzilaborców o nazwie Vydrań. Po lewej stronie ciekawa architektonicznie cerkiew, na wprost kolejny czołg w formie pomnika. Jedziemy po lekkim łuku w lewo. Łatwo zauważyć, że zabudowa jest tu całkiem inna niż po polskiej stronie. Po drodze mija się kilka ciekawych chat regionalnych.

Medzilaborce (SK)

Image
Pravoslavny Chram sv. Ducha - Medzilaborce
18,7 km. Zbliżamy się do przejazdu kolejowego (300 metrów przed torami – po lewej stronie – znajduje się stary kirkut, dojście jest oznakowane). Po pokonaniu przejazdu zbliżamy się do miasteczka Medzilaborce, a ściślej rzecz ujmując, do części oznakowanej jako Medzilaborce Mesto. Jedziemy główną ulicą, która jest równa, dość szeroka i stosunkowo mało ruchliwa.

20,6 km. Jadąc ulicą Duchnovicowa mijamy budynek szkoły.

21 km. Na skrzyżowaniu należy skierować się w lewo – na Humenne.

21,5 km. Po lewej stronie widać duży budynek Muzeum Sztuki Nowoczesnej im. Andy Warhola. Sam Warhol spogląda na nas raczej obojętnym wzrokiem, stojąc pośrodku fontanny i dzierżąc w ręku szkielet parasolki, z której woda spływa na jego rozwichrzoną czuprynę i wymiętoszoną kurtkę. Muzeum czynne jest codziennie oprócz poniedziałków w godzinach 9.00–16.30 (przerwa obiadowa 12.00–13.00), w soboty 10.00–16.30, a w niedzielę 12.00–17.00. W muzeum można podziwiać unikalną wystawę mistrza pop-artu. Warto przypomnieć, że Andy Warhol stąd nie pochodzi (przynajmniej w sensie dosłownym), choć często się tak przyjęło mówić. Warhol nigdy nie był w Medzilaborcach (urodził się w Pittsburgu w USA), nie był również w Słowacji, jednak jego rodzice mieszkali w pobliskim Mikovie, gdzie się urodzili i skąd wyemigrowali do USA, pozostawiając tu wielu krewnych. Stąd właśnie narodził się pomysł utworzenia muzeum (inicjatywa m.in. wybitnego pedagoga dr Michala Bycku), które zostało oficjalnie otwarte w roku 1991.

Obok muzeum, na końcu placu, stoi niewielki krzyż bizantyjski. Zauważa się wielu Romów. Stanowią oni około 25–30 % mieszkańców tej miejscowości.

Na wzgórzu, naprzeciw muzeum, za biegnącą prostopadle uliczką Komeńskiego wznosi się przepiękna, wysoka, murowana cerkiew prawosławna pw. Świętego Ducha (Pravoslavny chram sv. Ducha). Wybudowana została w 1949 r., w starym „ruskim” stylu, jako pomnik ku czci poległym w I i II wojnie światowej. Wewnątrz warto obejrzeć ikony Dimitria Leussisa, znanego greckiego twórcy tego rodzaju dzieł.

Samo miasteczko robi dość przytłaczające wrażenie. Taki mały skansen Europy, tuż za naszą granicą. Dziwią rozmieszczone na co drugiej latarni głośniki (tzw. szczekaczki) – do czego obecnie służą? Życie toczy się tu jakby w zwolnionym tempie. Warto się o tym przekonać i samemu ocenić, wybierając się rowerem na proponowaną trasę. Można podjechać jeszcze kawałek dalej – 200 m za muzeum wznosi się bardzo ładna cerkiew greckokatolicka pw. Świętego Bazyla. Po pokonaniu 900 m ujrzymy stację kolejową Medzilaborce, a po 1,3 km – posterunek policji.

Po zwiedzeniu miasteczka wracamy tą samą drogą do Komańczy, co oznacza kolejne 21,5 km pedałowania. Jest jeszcze inna możliwość: ze stacji Medzilaborce można przejechać pociągiem do Łupkowa, a stamtąd do Komańczy.

P. Szechyński

Wykorzystano przewodnik "Bieszczady na rowerze", Pascal'2005. 


 
Polecamy:  Noclegi Bieszczady
 
Materiały prezentowane na stronach serwisu (teksty, zdjęcia) chronione są prawem autorskim. Wykorzystanie wymaga zgody redakcji.
 © OKiWM 2006 www.komancza.info
 współpraca: Twoje Bieszczady