|
|
|
Widpust w Jaworniku, 15 październik 2006 |
"... był odpust na (...) Dmitria, bo nasza cerkiew jest, była to był ten święty Dmitr Muczenik, to naszej cerkwi był. Odpust był, tam przychodzili pare księży czasem, raz na jakiś czas biskup przyjeżdżał, ale mało przyjeżdżał, tylko księży odprawiali, modlili sie. A potem robili w naszej wiosce, bo tu przyjeżdżali z wszystkich wiosek. Z Rzepedzi, z Komańczy, z Dołżycy, z Radoszyc z wszystkich. Rodzina przychodziła do tej wioski na odpust i robili taką gościne w domu każdy, każdy brał swoją rodzine do siebie i była gościna. Potem była tam kooperatywa - sklep, była sala taka specjalna, to był gromadzki dom. Koło mojego domu samo, gdzie ja sie urodziła. Pogościli śia, potem całą noc zabawa do rana i bawili sie ludzie" A. Szary, wywiad z 30. 07. 2005  W Jaworniku koło Komańczy - na pograniczu Bieszczadów i Beskidu Niskiego - odbył się widpust. Nie mogło być to zwykłe święto. W 1947 roku ta parafialna wieś w wyniku Akcji "Wisła" przestała istnieć. Dzisiaj jest tylko malowniczą, dziką doliną pełną starych studni, pozostałości po zabudowaniach i innych tajemnic, które od czasu do czasu zagadkowo wynurzają się z morza zarośli.. Przed wojną odpust w Jaworniku odchodzono na świętego Dymitra - 8 listopada. Tamte czasy minęły, ale 15 października 2006 roku na jeden dzień wieś ożyła, wypełniając się, jak dawniej, łemkowskim śpiewem, muzyką, biegającymi dziećmi oraz szczególnymi gośćmi - dawnymi mieszkańcami Jawornika i okolicznych wsi. Projekt "Widpust w Jaworniku - święto wsi" odbył się dzięki współpracy Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Lokalnych Komańczy "WILK" oraz Orkiestry św. Mikołaja z Lublina. Pomiędzy nieistniejącą cerkwią, na której fundamentach stoi dziś skromna kaplica, a cmentarzem oraz na terenie studenckiej bazy namiotowej zgromadziło się około 250 osób. Włączali się oni do wspólnej modlitwy w kaplicy, a także do śpiewania dawnych piosenek z Jawornika. Pomagali dzieciom rozwiązywać zagadki dotyczące dawnego życia wsi. Dużą atrakcją były kramy z ludowym rękodziełem, gry i zabawy integracyjne oraz konkursy z wiedzy o kulturze, tradycji, historii regionu oraz o tematyce przyrodniczej. Podziwiano prezentacje artystyczne uczniów, będące efektem prowadzonych wcześniej warsztatów. Wśród muzyki i tańca można było skosztować tradycyjnych potraw, przygotowywanych specjalnie na tę okazję. Odbyła się aukcja wykonanych przez uczniów ikon oraz loteria fantowa, z których dochód (761 zł) przeznaczono na odbudowę cerkwi w Komańczy.
Zakończenie widpustu odbyło się w bazie namiotowej Orkiestry św. Mikołaja w Jaworniku. Spotkały się tam wycieczki odwiedzające dawny Jawornika i poznające zalety mineralnych, jawornickich wód. Podzielono się chlebem upieczonym na kapuścianych liściach w wybudowanym piecu chlebowym. Całość zaplanowanych działań finansowana jest z dotacji Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce współpracującej z Fundacją Bieszczadzką "Partnerstwo dla Środowiska w Lesku". Pomysłodawcy skierowali je głównie do młodzieży ze szkół w Rzepedzi, Szczawnem i Komańczy. Wcześniej w ramach projektu uczniowie pod kierunkiem nauczycieli - Aleksandry Hawrylec (szkoła w Szczawnem), Jolanty Wiewiórskiej (szkoła w Rzepedzi) oraz Jolanty Kudlik (szkoła w Komańczy) - przeprowadzali wywiady wśród lokalnej ludności łemkowskiej na temat miejscowej tradycji ze szczególnym uwzględnieniem relacji o widpuście. W pierwszej połowie października odbyły się także warsztaty muzyczne prowadzone przez lidera Orkiestry św. Mikołaja - Bogdana Brachę oraz warsztaty tańca łemkowskiego zaaranżowane przez Jarosława Maszluch z Mokrego. Ponadto bardzo ciekawe efekty przyniosły zajęcia z ikonopisania, które poprowadziła Halina Krogulecka z Rzepedzi. Koordynatorem projektu ze strony Stowarzyszenia "WILK" była Anna Miszczyszyn ze Szczawnego. Paweł Królikowski
Powered by AkoComment 2.0! |
|
|