Szukaj


Cmentarze wojskowe z okresu I wojny światowej w Komańczy

Cmentarz wojenny przy stacji PKP „Komańcza”

(opracowano w 80-tą rocznicę zakończenia I wojny światowej)

 

1. Położenie

Obiekt położony jest na zboczu wschodniego ramienia wzniesienia Wierch (598 m n.p.m.) zwanym Ubocze, tuż za torami w odległości około 50 m na południowy-zachód od stacji kolejowej w Komańczy.

2. Powierzchnia

Image
Widok z cmentarza w kierunku Dworca PKP ( foto: W. Gosztyła)
Dokładne pomiary zasięgu obszaru zajętego przez groby w terenie oraz dane z geodezyjnej ewidencji gruntów świadczą, że powierzchnia cmentarza wynosi 2770 m2. Dwojaką powierzchnię cmentarną dla Komańczy, równą 2800 m2 i 200 m2 podają źródła austriackie (w tym Austriackiego Czarnego Krzyża) bez dokładnego precyzowania, do którego z dwóch istniejących tu cmentarzy przyporządkować konkretne wielkości. Wywnioskować można, że druga z powierzchni dotyczy raczej cmentarzyka koło przystanku PKP Komańcza-Letnisko i to przed ostatecznym zakończeniem jego tworzenia.

3. Okres walk i miejsca pobojowisk

Cmentarz związany jest z ciężkimi walkami prowadzonymi na tym terenie przez wojska rosyjskie i austrio-węgierskie w okresie półrocza t.j. od drugiej dekady listopada 1914 roku do końca pierwszej dekady maja 1915 roku. W wyniku prowadzonych obstrzałów i walk, kilkakrotnie zmieniało się położenie linii frontu, Komańcza przechodziła „z rąk do rąk”. Spowodowało to znaczne zniszczenia i straty materialne i ludnościowe Komańczy i sąsiednich wsi. Do krwawej bitwy doszło na wschód od wioski, w rejonie Sokolisk (637 m) i Korostyńskiego Wierchu (632 m). Zaciekłe walki, połączone z wielokrotnym przechodzeniem do zrywu na bagnety, toczono w szczytowej partii Wierchu (598 m). Przypuszcza się, że zachowana i używana do dziś nazwa „Dolina Śmierci” dla przydrożnej równiny położonej na południe od wsi w kierunku Radoszyc, jest również miejscem stoczonej bitwy.Według relacji i meldunków jakie dochodziły z linii frontu, obie strony ponosiły duże straty, tracąc wielu żołnierzy.

4. Powstanie cmentarza.

Założony został w latach 1915-1916, po zmianie sytuacji i przesunięciu linii frontu walk bardziej na północ od łańcucha Karpat. Miejsce lokalizacji cmentarza nie wybrano przypadkowo. Podobno już wcześniej dokonywano tu pobieżnych pochówków żołnierzy zmarłych w transporcie, wracających koleją przez Komańczę na leczenie do swoich krajów. Powstanie cmentarza poprzedziła pobieżna akcja spisywania danych o poległych na podstawie meldunków z jednostek bojowych, żandarmerii i policji, a także już w trakcie poszukiwań i porządkowania pobojowisk, połączonych z liczeniem zwłok leżących bez pochówku oraz spoczywających w mogiłach usypanych prowizorycznie jeszcze przez towarzyszy walk, w czasie i miejscu prowadzonych działań wojennych.       

Budowę cmentarza wojskowego w Komańczy prowadził Oddział Grobownictwa Wojennego (K. und K. Kriegsgraberabeltereabsteilungs Komando Nr 4). Oddział ten stacjonował w Rymanowie, gdzie mieściło się również dowództwo rejonowe, podległe dowództwu okręgu wojskowego „Galicja Środkowa” w Przemyślu. Jednostka ta, w podobnym stylu wykonała również cmentarz wojskowy w Lesku.         Grupa ekshumacyjna, którą tworzyli w większości jeńcy rosyjscy i miejscowi wozacy, przewoziła furmankami zwłoki na teren cmentarza, gdzie do wcześniej wykopanych dołów, chowano w papierowych workach po 40-60 ciał w mogiłach zbiorowych. Ponieważ armie obu walczących stron cechowała wielonarodowość, nie stosowano podziału poległych ze względu na przynależność narodową, czy religijną i chowano we wspólnych mogiłach. Wysokich szarżą oficerów pochowano w mogiłach pojedynczych.

5. Wygląd pierwotny

Mogiły zbiorowe oznaczono poprzez wkopanie dębowych słupków nagrobnych o wymiarach 70-80 cm długości i 25-35 cm średnicy. Na ściętym pod kątem 45˚ wierzchołku, przybijano blaszany krzyż. Poniżej na klinowatym podciosie umieszczano metalowe tabliczki z krótką informacją o formacjach  wojskowych, do których przynależeli spoczywający tu żołnierze. Na grobach pojedynczych ustawiano niewysokie drewniane krzyże z tabliczkami.Na cmentarzu znajdowało się 7 szeregów mogił, 2 szeregi były nad miedzą przedzielającą wzdłuż cmentarz, 5 szeregów mogił zajmowało dolną część powierzchni. W centralnym punkcie cmentarza stał drewniany krzyż. Całość ogrodzono kolczastym drutem, używanym w warunkach bojowych do stawiania zasieków.

6. Stan obecny

Dawniej cmentarzem opiekowały się dzieci z miejscowej szkoły, wykonując przynajmniej pobieżne prace porządkowe przed Świętem Zmarłych. Dziś cmentarz pozostawiony bez opieki porasta w całości trawą i krzakami. Ciężkie do odtworzenia są zarysy mogił, czas wyrównuje je z ziemią. W miejscu rysujących się rzędów mogił odnaleźć można w trawie resztki kilku butwiejących słupków dębowych. Ich niewielka ilość jeszcze do niedawna złożona była w stos na terenie cmentarza. Należy zaznaczyć, że do opisywanego cmentarza bezpośrednio przylegał założony przez Niemców w latach II wojny światowej cmentarzyk żołnierzy Wehrmachtu. Powierzchnia (26 x 14 m) zajęta przez groby i kamienny krzyż wynosiła 364 m2. W pięciu równych szeregach było 80 mogił. Na podstawie porozumienia ze Związkiem Opieki nad Niemieckimi Grobami Wojennymi,    w 1994 roku przeprowadzono prace ekshumacyjne, a wydobyte szczątki żołnierzy przeniesiono na duży niemiecki cmentarz wojskowy w Przemyślu.  

 

Cmentarz wojenny w Komańczy-Letnisku

Image
Nowo ogrodzony cmentarz ( foto: W. Gosztyła)
Drugim i prawie zapomnianym miejscem pochówku z okresu I wojny światowej jest niewielki cmentarzyk wojenny zlokalizowany na skraju lasu we wschodniej części działki ewidencyjnej nr 174/1 (własność Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP z siedzibą w Warszawie), w bezpośredniej odległości 25-30 m od przystanku kolejowego „Komańcza-Letnisko” i zajmuje ok. 300 m2 powierzchni (przybliżone wym. 30 x 10 m). W tym miejscu widać ledwo zauważalne ślady szeregów żołnierskich mogił zbiorowych. Spoczywają tu zmarli w transporcie żołnierze armii austrio-węgierskiej, którzy jako ranni czy chorzy wracali koleją na leczenie do swoich rodzinnych krajów za Karpaty. W większości byli to honvedzi węgierscy. Według relacji mieszkańców Komańczy chowano tu także jeńców wojennych dziesiątkowanych z powodu wycieńczenia, głodu i epidemii chorób zakaźnych. Byli oni zatrudniani do ciężkich prac w miejscowym kamieniołomie, a także przy usuwaniu zniszczeń wojennych, naprawie dróg, torów kolejowych i obiektów inżynieryjnych (rozjazdy, budynki, mosty, wiadukty itp.).
 
Wiadomo też, że w połowie lat 20-tych XX w. w trakcie prac ziemnych związanych z budową kolejki wąskotorowej, która miała prowadzić z lasów rewiru Bircza do miejsca dzisiejszego przystanku PKP „Komańcza-Letnisko”, w narożnej części cmentarza na styku z kopanym nasypem torowiska, natrafiono na ludzkie szczątki. Odkrytą mogiłę przeniesiono w inne miejsce cmentarza.    Do miejsca wiecznego spoczynku żołnierzy można łatwo trafić z parkingu samochodowego za wiaduktem kolejowym, idąc przez mostek na potoku, a dalej ścieżką prowadzącą do figurki Matki Boskiej Leśnej.

 

Edward Orłowski

 

 

 
Polecamy:  Noclegi Bieszczady
 
Materiały prezentowane na stronach serwisu (teksty, zdjęcia) chronione są prawem autorskim. Wykorzystanie wymaga zgody redakcji.
 © OKiWM 2006 www.komancza.info
 współpraca: Twoje Bieszczady