 Kolejka to spora atrakcja dla turystów Bieszczady to kraina czarowna, a dla wielu wręcz zaczarowana. Przyroda, krajobraz, historia i legendy łączą się, przenikają i przeplatają wzajemnie. Mało kto z odwiedzających te góry pozostaje obojętny na ich niezwykłość. Jeden będzie długo wspominał noc spędzoną pod gwiazdami, szum potoku i skradające się pomiędzy olszowymi zaroślami cienie ludzi oszalałych niegdyś z bezmyślnej nienawiści, ktoś drugi zapach wiosennej trawy na zboczach Szerokiego Wierchu, inny zaś odbite od stoków Hyrlatej echo wilczego wycia, lub odciśnięty w błocie świeży ślad niedźwiedzia. Mam nadzieję, że takim wspomnieniem bieszczadzkiej przygody może też być niespieszny stukot kół kolejki wąskotorowej i cały bagaż wrażeń kojarzący się z taką podróżą. Bieszczadzka ciuchcia od ponad stu lat wolno i z mozołem pełznie w tle życia mieszkańców tych gór. Powszechny odbiór tego komunikacyjnego przeżytku jest bardzo emocjonalny. Trudno by było znaleźć kogoś, kto szczerze by stwierdził, że kolejka jest mu całkowicie obojętna i właściwie, gdyby jej z dnia na dzień zbrakło, to nic by się nie stało. Przeciwnie, wielu mieszkańców tego regionu z pasją i determinacją broniło jej w chwilach trudnych, gdy dla ciuchci ważyło się jej „to be, or not tu be”. Również dzisiaj wielu Bieszczadników wspomaga jej istnienie, bezinteresownie poświęcając tej sprawie swój wolny czas i siły. I właśnie dzięki takim pasjonatom powstałą inicjatywa, która dziesięć lat temu sformalizowana została pod nazwą: Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej. Dzięki powstaniu tej fundacji kolejka nie dość, że przetrwała trudny okres transformacji ustrojowej i ekonomicznej państwa, to również ciągle rozwija się, bo tak przecież można nazwać jej powrót na coraz to dalsze odcinki niegdyś przemierzanych tras. Może warto więc zapoznać się nieco z historią, dniem dzisiejszym i planami przyszłych działań mających na celu zwiększenie atrakcyjności turystycznej bieszczadzkiej ciuchci.
Historia Odkryte wagoniki Na przełomie XIX i XX wieku powstał pierwszy odcinek bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej, dobudowany do powstałej w latach 1872-1884 linii normalnotorowej Zagórz - Nowy Łupków. Była to trasa z Łupkowa do Majdanu koło Cisnej. Dzięki jej powstaniu możliwy stał się transport drewna pozyskiwanego w bieszczadzkich lasach przez stację w Nowym Łupkowie na rynki krajowe i zagraniczne. Początkowo zamierzano wybudować linię normalnotorową, jednakże do realizacji tego przedsięwzięcia nie doszło na skutek sprzeciwu posłów węgierskich, którzy obawiali się, że linia kolejowa wzdłuż granicy Węgier i Galicji pozostając w austriackich rękach może stać się z biegiem czasu narzędziem politycznego nacisku. W wyniku kompromisu zdecydowano się na budowę kolejki wąskotorowej. W 1890 r. powołano przedsiębiorstwo pod nazwą „Spółka Akcyjna budowy i eksploatacji Kolei Lokalnej Nowy Łupków - Cisna”. Spółkę tworzyli austriaccy przedsiębiorcy, lecz budowę powierzono Polakowi. Wobec braku dróg i ograniczonych możliwości spławu drewna inicjatywa budowy kolejki na tym terenie była bardzo cenna. Wszystkie prace wykonywano ręcznie i przy pomocy koni. Prześwit szyn wynosił 760 mm, gdyż taki obowiązywał w tym czasie na terenie całej monarchii Austro-Węgierskiej. Przy budowie torowiska pracowali w znacznej części robotnicy, którzy wcześniej budowali kolej normalnotorową Zagórz – Łupków, natomiast wszystkie roboty przy budowie mostów, przepustów, murów oporowych wykonywali specjaliści kamieniarze sprowadzeni z Włoch.
 Na trasie. Budowa 24-kilometrowej trasy kolejki trwała ok. 5 lat i na początku 1898 roku do stacji Cisna - Majdan przyjechał pierwszy pociąg. Początkowo kolej eksploatowała dwa, a później trzy parowozy produkcji firmy Krauss. Tabor wagonowy składał się z 2 wagonów osobowych, 2 bagażowych, 4 krytych i 46 towarowych odkrytych i był wyprodukowany w pobliskim Sanoku. Całą 24 kilometrową trasę pociąg ten pokonywał w blisko 3 godziny. W latach 1900 - 1904 wybudowano liczącą 20 km linię Cisna - Beskid. Linia ta łączyła się z istniejącą już koleją, lecz była odrębnym przedsiębiorstwem posiadającym 2 parowozy i 60 wagonów kłonicowych. Wywożono nią drewno z położonych przy tej trasie ładowni do Nowego Łupkowa. Z małymi przerwami w trakcie trwania I-szej wojny światowej, do 1939r na obu trasach prowadzono regularny ruch pasażerski oraz towarowy. Wraz z wybuchem II wojny światowej ruch na kolei zamarł, ale już 1940 r. po bieszczadzkiej trasie kursowały 2 pary pociągów z wagonami pasażerskimi drugiej i trzeciej klasy, a w 1943 r. 3 pary pociągów z wagonami tylko trzeciej klasy. We wrześniu 1944 r. ofensywa sowiecka spowodowała pospieszną ewakuację personelu, urządzeń i niemal całego taboru kolei. Bezpośrednio po zakończeniu drugiej wojny światowej kolei wąskotorowej nie uruchomiono z uwagi na wyludnienie Bieszczadów, zniszczenie infrastruktury i niespokojną sytuację w tym rejonie. W 1950 r. rozpoczęła się odbudowa linii Nowy Łupków – Cisna. W połowie lat pięćdziesiątych dokonano modernizacji istniejącej linii Nowy Łupków - Cisna i budowy nowej linii Rzepedź - Smolnik z odgałęzieniem do Mikowa, oraz linii Cisna – Moczarne, a w 1955 r. w ramach modernizacji istniejącej linii na odcinku Nowy Łupków - Wola Michowa tor kolejki ułożono w zupełnie nowym miejscu i wybudowano nową stację Smolnik.  Kolejka na trasie. Łącznie po modernizacji długość kolei osiągnęła 73 km. Wybudowano nowe budynki stacyjne, parowozownie w Cisnej i Rzepedzi oraz warsztaty w Nowym Łupkowie. Po przeprowadzonej modernizacji i rozbudowie kolej bieszczadzka przewoziła głównie drewno do znajdującego się w Rzepedzi kombinatu drzewnego. W latach 70 kolej bieszczadzką kilkakrotnie poddawano modernizacji. W 1991 r. z uwagi na brak opłacalności przewozów drewna zamknięto również całoroczny ruch pasażerski, ograniczając się jedynie do uruchamiania pociągów osobowych w sezonie letnim. Ze względu na opisane wcześniej inwestycje prowadzone na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych do dziś nie zachowały się XIX-wieczne elementy infrastruktury kolei bieszczadzkiej. Podobnie sytuacja przedstawia się w kwestii taboru. Użytkowane obecnie lokomotywy spalinowe pochodzą z lat 1977 - 1980, wagony osobowe z 1975 r. a towarowe z lat pięćdziesiątych. Jedynymi obiektami pochodzącymi sprzed modernizacji kolei są budynek stacyjny i budynek magazynowy na stacji w Cisnej. Nie umniejsza to jednak zabytkowego charakteru kolei bieszczadzkiej. Wartością jest sam fakt istnienia i funkcjonowania kolei jako środka transportu, pomimo, iż aktualny przebieg trasy pokrywa się z historycznym jedynie na częściach odcinka Wola Michowa - Cisna. W 1992 r. dzięki staraniom Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, Bieszczadzka Kolej Leśna została objęta ochroną konserwatorską. Kolej wąskotorową uznano za dobro kultury. Do rejestru zabytków wpisano torowisko, stacje i przystanki oraz część taboru. Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej  W Balnicy. W roku 1996 dzięki inicjatywie ludzi emocjonalnie związanych z bieszczadzką ciuchcią powołano do życia Fundację Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej, która stawia sobie za cel utrzymanie w ruchu kolejki jako dobra kulturowego, oraz zapewnienie jej dalszej eksploatacji poprzez finansowanie niezbędnych remontów i modernizacji. Docelowo planuje się przywrócenie ruchu na całej trasie, z wyłączeniem znajdującego się w ścisłym rezerwacie przyrody Bieszczadzkiego Parku Narodowego odcinka Wetlina - Moczarne. Fundacja obecnie objęła w nieodpłatne użytkowanie eksploatowaną linię wraz z wykorzystywanym taborem. W roku 1997 dzięki staraniom fundacji przywrócono po dwuletniej przerwie ruch turystyczny. Odbywał się on niestety tylko na niewielkiej części sieci, tj. na dopuszczonym do ruchu odcinku ze stacji głównej Cisna-Majdan do Przysłupia. Od czerwca b.r. FBKL przystąpiła do realizacji projektu „Kolejką Leśną przez Bieszczady”, którego celem jest remont i przywrócenie do ruchu 7-kilometrowego odcinka zabytkowej trasy kolejki Wola Michowa – Łupków, oraz wdrażanie działań umożliwiających pełne wykorzystanie potencjału kolejki. Fundacja dokonuje też zakupu i remontu taboru, który służy jej turystycznej eksploatacji. Dużą wagę przywiązuje się do parowozów, jako obecnie najbardziej atrakcyjnych składników kolejki. Gotowa do jazdy, zresztą w dużym stopniu dzięki pomocy przyjaciół ze Słowacji, jest ponad 50-letnia lokomotywa parowa typu LAS, a w trakcie remontu znajduje się parowóz typu Kp4. To parowozy tego typu eksploatowane były w regularnych przewozach jeszcze na początku lat 80-tych XX wieku. Podróż pociągiem wąskotorowym daje wrażenie bliższego kontaktu z otaczającą go przyrodą. Linia kolei bieszczadzkiej biegnie przede wszystkim przez tereny leśne, zboczami gór, często w znacznym oddaleniu od zabudowań. Warto również wybrać się w pieszą wędrówkę wzdłuż nieczynnego dziś torowiska na przepięknym odcinku ze Stolnika do Rzepedzi. Obecnie od początku maja do końca września kolejka jeździ na trasie Majdan- Przysłup (11 km) oraz Majdan -Wola Michowa (17 km). W okresie wakacyjnym kursy odbywają się codziennie, a poza wakacjami w soboty i niedziela. Istnieje możliwość zamówienia specjalnych kursów na żądanie, a także dodatkowych atrakcji, jak choćby „kowbojski” napad na pociąg. O atrakcyjności przejazdów kolejką świadczy najlepiej rosnąca z roku na rok liczba przewozów pasażerskich. Miniony rok okazał się w tym względzie rekordowym, gdyż z przejazdów skorzystało ponad 50 tysięcy turystów. Bieszczadzka Kolejka Leśna jest dla Bieszczadów wysokiej jakości produktem turystycznym. Polepszeniu jej atrakcyjności służyć będą prowadzone i planowane w dalszej przyszłości prace związane z odnową trakcji kolejowej oraz innych obiektów inżynieryjnych. Reklama Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Europie umożliwia przyciągnięcie nowych turystów, a co za tym idzie zwiększenie jej dochodów. Zarząd Fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej ma zamiar uatrakcyjnić turystyczne usługi przewozowe poprzez umożliwienie połączeń ciuchci z trasami: pieszymi, rowerowymi, a dalszej przyszłości konnymi narciarskimi, oraz skorelowanie przejazdów z rozkładem kursowania autobusów i pociągów. Przedłużenie w niedalekiej przyszłości trasy z Woli Michowej do Nowego Łupkowa, czyli skomunikowanie naszej ciuchci z kolejowym przejściem granicznym polsko-słowackim, da z pewnością nową jakość oferowanym usługom turystycznym po obu stronach granicy. Zapraszamy Was do bieszczadzkiej ciuchci! Zapraszamy Was w Bieszczady! Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej
|