|
III Narciarski Bieg za nami |
 Start Ruszajcie się będziecie zdrowsi. 148 zawodników wystartowało w III Narciarskim Biegu Szlakiem Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej „Od Niedźwiedzia aż do Kija”.
Bieg wymyślili ludzie z naszych gór - Piotr "Niedźwiedź" Ostrowski z "Leśnego Dworu" w Wetlinie i Wojciech "Kiju" Gosztyła z "Latarni Wagabundy" w Woli Michowej - stąd też nazwa "Od Niedźwiedzia aż do Kija"
Najwytrwalsi zawodnicy mieli do pokonania dystans 41 km - słabsi mogli ukończyć zawody po 11 bądź 23 km. Trasa prowadziła po torowisku bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej Z Wetliny do Woli Michowej. To najdłuższy w Polsce narciarski bieg "przed siebie". Podobne zawody - jak chociażby najsłynniejszy "Bieg Piastów" - polegają na kilkakrotnym pokonywaniu krótszego odcinka w kształcie pętli.
Na start do Wetliny przyjechali biegacze z różnych części naszego kraju a także biegacze z Ukrainy. Nie zabrakło też uczestników z naszych bieszczadzkich miejscowości. Wśród honorowych uczestników imprezy była Pani Stefania Biegun przed pół wiekiem reprezentująca nasz kraj na zimowych igrzyskach olimpijskich. Odcinek 11km. ukończyła na trzeciej pozycji , po biegu zachęcała wszystkich do biegania na nartach mówiąc „ Ruszajcie się będziecie zdrowsi”
Niesamowitą walkę o prymat na najdłuższym dystansie stoczył, prowadzący przez długi czas, Piotr Szczygieł z RDLP w Lublinie, z krośnianinem Bogdanem Kustroniem i Piotrem Smolakiem z Krakowa – wszyscy na przebiegnięcie 41 kilometrów potrzebowali nieco ponad 2 godziny i 38 minut – to wynik ponad pół godziny lepszy niż miał zwycięzca tego dystansu przed rokiem. Ostatecznie wygrał Bogdan Kustroń przed Piotrem Smolakiem, zaś trzeci był Piotr Szczygieł. Biegacz z Lublina został też zwycięzcą klasyfikacji leśników, za co otrzymał nagrodę specjalną dyrektora RDLP w Krośnie.
Zakończenie o godz.15:00 przemówienia gości zaproszonych, nagrody dla najlepszych, medale i dyplomy dla wszystkich - w tym biegu nie ma przegranych. To prawdziwe święto narciarstwa biegowego, na zewnątrz przed schroniskiem wielka watra z kuchni polowej serwowany bigos hultajski, na ekranie pod wiatą film i zdjęcia z poprzednich biegów. Dla nieco zmarzniętych ciepłe schronisko w którym przegrywa łemkowska kapela, wszyscy radośni, szczęśliwi - zima dopisała a najważniejsze w tym wszystkim to bieganie. W. Gosztyła zdjęcia: P. Królikowski Powered by AkoComment 2.0! |