Szukaj


Traperiada za nami

Image
Uczestnicy wędrówki
Zapewne wiele osób zastanawia się jak można na nartach wędrować po lodzie, okazuje się że można, potrzebne są tylko sprzyjające warunki. Komandor i pomysłodawca naszej wędrówki Julek Pałasiewicz od lat przemierza bieszczadzkie doliny właśnie w takich trudnych warunkach.

Dzisiaj razem z nim mogliśmy to sprawdzić, i przekonać się że ma to sens, bo było naprawdę pięknie.

Warunki jak na narty biegowe były trudne, około 50 cm. świeżego śniegu więc wędrówka była bardzo ciężka i musieliśmy zakończyć ją w Rzepedzi.

Jednak prawdziwa bieszczadzka zima w pełnej swej szacie wynagrodziła nam zmęczenie.

                                                                                                                  Wojciech Gosztyła

 

Image 

 Image

 Image

Image 

Image 

 Image

Image 

Image

Image 

Image 

Image

Komentarze
Dodane przez Bieszczadnik.. w dniu - 2010-02-02 21:19:27
świetny pomysł z tą traperską wyprawa;) Pozdrawiam.
hej
Dodane przez halnyjurko w dniu - 2010-02-03 08:08:06
Oj zazdroszczę Wam ! Mam nadzieję, że będzie kontynuacja tej akcji i dołączę do grupy w przyszłym roku. 
Pozdrowienia z Mielca od halnego jurka
tylko pozazdrościć...
Dodane przez Obserwator z daleka w dniu - 2010-02-03 10:29:24
kondycji, wytrwałości, zapału - a przede wszystkim tego, że zrobiliście tak piękną trasę!No i wrażenia napewno niezapomniane... Jakby jeszcze było więcej fotek... Trzymajcie tak dalej!
Dodane przez Wg mnie to było tak: w dniu - 2010-02-03 15:58:15
Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy od Latarni Wagabunda w Woli Michowej.Z uwagi na bardzo trudne warunki, zalegającą wysoką pokrywę śniegową oraz wylewającą się wodę na lód zmuszeni byliśmy kilkakrotnie przemieszczać się brzegiem rzeki. Na odcinku pomiędzy Mikowem a Duszatynem jeden z uczestników Traperiady "Niedźwiedź Junior" utknął w przerębli. Od transportowany przez "Kija" członka bieszczadzkiej grupy GOPR, dotarł do leśniczówki w Mikowie.Około godziny 15:30 w składzie trzy osobowym, na przemian przecierając dziewiczy o tej porze roku "Kanion" rzeki Osławy, dotarliśmy do uroczej miejscowości Preułki. Po krótkiej konsultacji podjęliśmy decyzję o kontynuowaniu marszu do Rzepedźi. Skrajnie wyczerpani, ale szczęśliwi po 1,5 godzinnym zmaganiu się ze zwałami śniegu dotarliśmy do Rzepedźi.Ze swej strony chciałem serdecznie podziękować moi przyjaciołom z "Gór", którzy podjęli się wyzwania udziału w II Bieszczadzkiej Traperiadzie (Wojciech Gosztyła-  
Kiju, Tomasz i Piotr Ostrowski-Niedźwiedź). Ten nie zwykle trudny odcinek trasy pomiędzy Wolą Michową a Rzepedzią pokonaliśmy w czasie około 8 godzin, między innymi dzięki Piotrowi Ostrowskiemu który na nartach skiturowych na odcinku 6 kilometrów pracował za szerpa. Cudowna w swojej scenerii rzeka Osława skuta nie do końca lodem, oraz bajeczne krajobrazy wynagrodziły nam duży wysiłek. Będąc na mecie w Rzepedzi ustaliliśmy trasę przyszłorocznej Traperiady od źródeł Sanu do Zalewu Solińskiego. Z pozdrowieniami Juliusz 

Napisz komentarz
Imię:
Tytuł:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code

Powered by AkoComment 2.0!

 
Polecamy:  Noclegi Bieszczady
 
Materiały prezentowane na stronach serwisu (teksty, zdjęcia) chronione są prawem autorskim. Wykorzystanie wymaga zgody redakcji.
 © OKiWM 2006 www.komancza.info
 współpraca: Twoje Bieszczady