Szukaj


Komańcza
 
Komańcza
Widok na Komańczę (foto: P. Szechyński)
Wieś Komańcza położona jest na południe od Sanoka, przy linii kolejowej Zagórz-Łupków, czyli niejako na granicy Bieszczadów z Beskidem Niskim od strony południowo-zachodniej. Dla potrzeb ruchu turystycznego granicę Bieszczadów od tej właśnie strony wyznacza w/w linia kolejowa, choć "prawidłową" granicą tych gór na tym odcinku, jest bieg potoków Osława i Osławica, aż do ujścia Sanu w okolicach Zagórza, niektóre źródła przesuwają ją nawet na pasmo Wysokiego Działu.

Wielu turystów, jadących szczególnie od strony zachodniej (Pilzno - Jasło - Dukla - Tylawa Jaśliska) oraz przybywających w Bieszczady pociągiem właśnie w Komańczy rozpoczyna swoją przygodę z Bieszczadami. Stąd prowadzi droga, bądź to w kierunku Zagórza lub Bukowska, bądź to w kierunku Cisnej, Wetliny i dalej, a także bierze swój początek bieszczadzki odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego (kolor czerwony), który przez Chryszczatą, Wołosań, Jasło i Połoniny a dalej Szeroki Wierch, Halicz i Rozsypaniec zmierza do Wołosatego, by zakończyć tu swój bieg.

Komańcza ulokowała się w kotlinie potoku Osławica oraz Barbarka, na wysokości 455-490m n.p.m. Otaczają ją zalesione szczyty o wysokości od 609 do 736m n.p.m, z których należy wymienić Sokoliska, Karnaflowy Łaz, Dyszową, Kowalówkę, Majkowski Wierch, Banię i Popów Wierch oraz charakterystyczną Mogiłę (Mohyła).

 Rys historyczny

Komańcza
Komańcza (foto: P. Szechyński)
[...] "Wieś Komańcza założona została w dobrach królewskich na prawie wołoskim w 1512 roku, na podstawie przywileju lokacyjnego wydanego Iwankowi, krajnikowi ze Szczawnego, przez starostę sanockiego Mikołaja Kamienieckiego.

Zgodnie z przywilejem wieś miała się nazywać Krzemienna, lecz z czasem przyjęła się nazwa Komańcza, od płynącego tutaj Kumanieckiego Potoku (dawniej Barburka; obecnie Barbarka), niektóre źródła podają, że nazwa Komańcza związana jest z tatarskim plemieniem Kumanczy, którzy przed wiekami dotarli na te tereny.

Lustracja królewszczyzny z 1565 roku stwierdza, już w Komańczy, a nie w Krzemiennej, 21 rodzin obrabiających 11 i 3/4 łana ziemi. Ponadto obrabiany był tu jeden łan kniazia i jeden popowski. Po najeździe, w 1657 roku, wojsk Jerzego Rakoczego, który rabował i grabił te tereny, w Komańczy żyło tylko kilka rodzin obrabiających dwa łany. W niespełna 30 lat później, na Komańczę spadło kolejne nieszczęście. W 1686 roku na wieś napadła banda węgierskich tołhajów, rabując wszystko, co się dało.

Potomkowie kniazia Komańczy otrzymali - zapewne za zasługi wojenne - tytuły szlacheckie z herbem Leliwa i przyjęli od nazwy miejscowości nazwisko Kumanieccy. W XVIII wieku wznieśli oni drewniany dwór z wysokim, czterospadowym dachem gontowym, który uległ zniszczeniu po 1945 roku. Po okresie zniszczeń i napadów nastał okres ożywienia gospodarczego Komańczy, na co wpłynęła budowa w latach 1872-1888 linii kolejowej z Przemyśla przez Chyrów, Zagórz do Budapesztu przez Przełęcz Łupkowską. W grudniu 1872 roku doprowadzono linię do Nowego Łupkowa, a 31 grudnia 1874 roku otwarto tu na Przełęczy Łupkowskiej (640 m n.p.m.) tunel o długości 642 m na trasie Nowy Łupków - Palota - Medzilaborce. Umożliwiło to połączenie z kolejami węgierskimi na Zakarpaciu.

Czas I wojny zapisał się krwawo w historii Bieszczadów, a szczególnie Komańczy. Walki toczyły się od listopada 1914 roku. Linia frontu była zmienna, biegła m.in. pasmem Połonin, Otrytu i Ostrego. Wojskowe znaczenie tego regionu, jak i całych Karpat było ogromne. Gdyby wojska rosyjskie przedarły się przez Karpaty na Węgry, monarchia Habsburgów poniosłaby klęskę. W listopadzie 1914 roku Rosjanie zepchnęli Austriaków na linię Polańczyk - Wołkowyja - Otryt, a pod koniec grudnia zajęli już Rzepedź i inne miejscowości, by w pierwszym dniu 1915 roku zająć Przełęcz Użocką. Tu linia frontu zatrzymała się na dłużej. Austriacy zaczęli wznosić stałe linie obrony, co przyniosło efekty. Pod koniec stycznia odzyskali Przełęcz Użocką. Wyparli też Rosjan z Otrytu. Trwały tutaj walki i potyczki, aż do 2 maja. W tym to dniu ruszyła wielka ofensywa austriacko-niemiecka, która rozbiła front rosyjski. Rosjanie w pośpiechu opuszczali wywalczone pozycje na terenie Bieszczadów. Pod koniec wojny monarchia Habsburgów zaczęła upadać. Pogórze Bieszczadzkie znalazło się na styku walk polsko - ukraińskich. Na początku 1919 roku Pogórze zostało opanowane przez oddziały polskie.

Pierwsze dni listopada 1918 roku przyniosły utworzenie tzw. Republiki Komańczańskiej, ruchu na rzecz połączenia się z niepodległą Ukrainą, który objął około 30 okolicznych wsi. W Wisłoku Wielkim miejscowy proboszcz greckokatolicki, o. Pantalejmon Szpyłka, zwołał wiec, na którym uchwalono przyłączenie wsi do Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej i utworzenie milicji, na zasadzie pospolitego ruszenia. Każde gospodarstwo miało dać 1 mężczyznę, a dla utrzymania tej formacji nałożono podatek na Żydów.

W następnych dniach akces do państwa ukraińskiego zgłosiły: Czystohorb, Przybyszów, Karlików, Płonna, Komańcza, Rzepedź, Turzańsk, Duszatyn, Prełuki, Maniów, Balnica, Smolnik, Wola Michowa, Łupków, Osławica, Radoszyce, Dołżyca, Mików, Szczaw-ne, Wysoczany i Mokre. Głównym ośrodkiem ruchu stała się szybko Komańcza, stąd w literaturze przyjęła się nazwa "Republiki Komańczańskiej". Komańczańscy przywódcy wysłali delegację do władz ukraińskich w Stryju, chcąc się im podporządkować i szukając u nich pomocy. W międzyczasie toczyły się podobne działania w Baligrodzie i Ustrzykach.

Pod koniec listopada rozpoczęły się starcia pomiędzy milicją komańczańską a zagórzańską. Koncentrowały się one głównie w rejonie: Wysoczany - Mokre - Szczawne, przy czym Polacy dokonywali kolejowych wypadów aż po Komańczę. Główną ukraińską placówką obronną było Szczawne. Komańczanie wystawili 800-1000 ludzi, z których mniej niż połowa miała broń palną. Amunicji było niewiele, broni maszynowej, granatów i materiałów wybuchowych nie było wcale. "Republika Komańczańska" nie dysponowała też ani jednym oficerem, a nielicznym podoficerom nie udało się zaprowadzić elementarnej karności wojskowej. Wyjątek stanowił wytrwały w boju i bitny oddział prełuczan. W Komańczy przygotowano "pociąg pancerny", w którym ściany wagonu obmurowano cegłą. Nie odegrał on jednak w walkach żadnej roli.

22 stycznia 1919 roku ruszyła polska ofensywa przeciw Komańczy i Baligrodowi. Była to operacja bardziej policyjno-represyjna, niż wojskowa; wzięło w niej udział po stronie polskiej około 300 ludzi. Z początku praktycznie nie napotkano oporu. W Wisłoku w ogóle nie doszło do starcia, a o. Szpyłka dał się łatwo aresztować. Dopiero w Komańczy doszło do walki. Po opanowaniu wsi przez Polaków, rozproszeni Ukraińcy zebrali się na grzbiecie Sokolisk. Było ich około 350, z których 120 miało karabiny, pozostali - widły, kosy i siekiery. Po przybyciu pociągu z Sanoka z oddziałem wojsk polskich, oddział ukraiński rozbiegł się w panice. Przybyły pociągiem oddział polski rozpoczął represyjne palenie zagród we wsi. Na widok pożarów milicjanci z Komańczy pobiegli ratować swój dobytek, a osamotnieni prełuczanie przerwali walkę i nie niepokojeni wycofali się przez Osławicę do swej wsi.

Następnego dnia Polacy bez oporu obsadzili Łupków i stację graniczną - główny cel operacji, a dopiero piątego dnia po zajęciu Komańczy, wkroczyli do Prełuk. Po serii aresztowań i niezbyt istotnych potyczkach, "Republika Komańczańska" przestała istnieć. 3 lutego do Maniowa przybył z Cisnej czterdziestoosobowy oddział ukraiński, który rozpoczął w okolicznych wsiach pobór do armii ukraińskiej. Weterani wojny światowej niechętnie jednak wracali do jakichkolwiek szeregów. Mieszkańcy Woli Michowej stawiali nawet czynny opór, którym kierował proboszcz greckokatolicki. Po nieudanym ataku na polski posterunek w Łupkowie większość zmobilizowanych rozbiegła się do domów. Następnego dnia oddział z Cisnej zjawił się ponownie, w większej sile, aresztował proboszcza Woli Michowej, a na noc stanął w Maniowie. Tu został zaatakowany przez dezerterów i chłopów: żołnierzy rozbrojono, ich dowódcę zabito, a jeńców wraz z bronią odstawiono do Łupkowa, wydając ich w ręce polskie.


 
Materiały prezentowane na stronach serwisu (teksty, zdjęcia) chronione są prawem autorskim. Wykorzystanie wymaga zgody redakcji.
 © OKiWM 2006 www.komancza.info
 współpraca: Twoje Bieszczady
hosting i wdrożenie CMS webfabryka.pl © 2006